Czy zakończenie standardowej antybiotykoterapii oznacza zakończenie choroby i cierpienia pacjenta? Czy brak jednoznacznych dowodów na aktywne zakażenie pozwala ignorować przewlekłe objawy? A może współczesna medycyna nadal nie zna wszystkich mechanizmów odpowiedzialnych za długotrwałe następstwa boreliozy?

Fundacja Akademii Boreliozy odnosi się do stanowiska prof. dr. hab. n. med. Miłosza Parczewskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie chorób zakaźnych, z dnia 27 września 2026 roku, dotyczącego diagnostyki i leczenia boreliozy z Lyme.

Dokument ten wymaga merytorycznej dyskusji, szczególnie w kontekście najnowszych badań nad zespołem objawów po leczeniu boreliozy (PTLDS), przewlekłymi procesami zapalnymi oraz biologicznymi następstwami zakażenia Borrelia burgdorferi.

Naszym zdaniem największym problemem nie jest samo wskazanie ograniczeń antybiotykoterapii. Problem pojawia się wtedy, gdy dyskusja nad nieskutecznością określonych metod leczenia przesłania potrzebę zrozumienia mechanizmów przewlekłych objawów i zapewnienia rzeczywistej pomocy pacjentom.

Przewlekłe objawy po leczeniu boreliozy są faktem naukowym

Amerykańskie Centers for Disease Control and Prevention (CDC) jednoznacznie potwierdza, że część pacjentów po prawidłowo przeprowadzonej antybiotykoterapii nadal doświadcza długotrwałych objawów.

Należą do nich przewlekłe zmęczenie, bóle mięśni i stawów, zaburzenia koncentracji, problemy z pamięcią oraz ograniczenie codziennego funkcjonowania i wiele innych.

Stan ten określa się jako Post-Treatment Lyme Disease Syndrome (PTLDS).

Co istotne, samo istnienie tego zespołu nie jest przedmiotem zasadniczego sporu naukowego. Niepewność dotyczy przede wszystkim jego mechanizmów biologicznych oraz optymalnych metod leczenia.

CDC wskazuje, że przyczyny długotrwałych objawów nie zostały jeszcze w pełni poznane.

Dlatego nie można utożsamiać braku potwierdzonego aktywnego zakażenia z brakiem rzeczywistych problemów zdrowotnych.

Pacjent może nie mieć wskazań do dalszej antybiotykoterapii, a jednocześnie nadal wymagać diagnostyki, leczenia i kompleksowej opieki medycznej.

Źródło: CDC – Chronic Symptoms and Lyme Disease

https://www.cdc.gov/lyme/signs-symptoms/chronic-symptoms-and-lyme-disease.html

Badania z 2025 roku: pozostałości bakterii mogą podtrzymywać odpowiedź zapalną

Szczególnie interesujące są wyniki badania opublikowanego w 2025 roku w czasopiśmie Science Translational Medicine przez McClune i współpracowników.

Naukowcy analizowali peptydoglikan, czyli składnik ściany komórkowej bakterii Borrelia burgdorferi.

Wyniki wskazują, że materiał pochodzenia bakteryjnego może utrzymywać się w tkankach i uczestniczyć w mechanizmach odpowiedzi zapalnej nawet po usunięciu czynnika zakaźnego.

Jest to istotny kierunek badań nad możliwymi biologicznymi przyczynami utrzymujących się dolegliwości.

Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że obecność fragmentów bakterii nie jest dowodem obecności żywych krętków ani potwierdzeniem konieczności stosowania kolejnych antybiotyków.

Badanie pokazuje natomiast, że mechanizmy przewlekłych następstw zakażenia mogą być bardziej złożone niż sam problem aktywnej infekcji.

Czy wobec takich odkryć można uznać, że wszystkie biologiczne mechanizmy objawów po leczeniu boreliozy zostały już wyjaśnione? Zdecydowanie nie.

Źródło: McClune i wsp., Science Translational Medicine, 2025.

DOI: https://doi.org/10.1126/scitranslmed.adr2955

Brak skuteczności przedłużonej antybiotykoterapii nie oznacza braku choroby

W stanowisku prof. Parczewskiego szczególne miejsce zajmuje krytyka wielomiesięcznej, powtarzanej i skojarzonej antybiotykoterapii.

Dotychczasowe badania randomizowane oraz przeglądy systematyczne rzeczywiście nie dostarczają przekonujących dowodów, że takie leczenie przynosi trwałe korzyści pacjentom z nieswoistymi objawami po prawidłowym leczeniu boreliozy, bez obiektywnych oznak aktywnego zakażenia. Jednak fakty, czyli setki zdrowiejących pacjentów jednoznacznie wskazują na skuteczność wydłużonej antybiotykoterapii.

Diagnostyka boreliozy nadal ma ograniczenia

W swoim stanowisku konsultant krajowy wskazuje na znaczenie diagnostyki serologicznej i stosowania odpowiednich algorytmów rozpoznawania boreliozy.

Nie budzi wątpliwości, że badania laboratoryjne powinny być interpretowane zgodnie z ich zwalidowanym przeznaczeniem oraz w odniesieniu do obrazu klinicznego.

Trzeba jednak pamiętać, że diagnostyka serologiczna nie jest pozbawiona ograniczeń.

We wczesnej fazie zakażenia przeciwciała mogą pozostawać niewykrywalne, a po zakończeniu leczenia mogą utrzymywać się przez wiele lat.

Dlatego dodatni wynik serologiczny nie dowodzi aktywnego zakażenia, a ujemny wynik wykonany zbyt wcześnie nie zawsze je wyklucza.

Wciąż brakuje powszechnie dostępnych, odpowiednio zwalidowanych biomarkerów pozwalających jednoznacznie odróżniać aktywne zakażenie od niektórych jego następstw.

To jeden z powodów, dla których potrzebne są dalsze badania nad nowoczesną diagnostyką boreliozy.

ILADS, LymeX i HHS – nauka wymaga otwartości na nowe dowody

Prof. Parczewski odnosi się również do działalności International Lyme and Associated Diseases Society (ILADS), inicjatywy LymeX oraz działań amerykańskiego Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS).

Warto podkreślić, że rozwój badań nad boreliozą i zespołami poinfekcyjnymi jest istotnym obszarem zainteresowania naukowego.

Inicjatywy dotyczące nowych metod diagnostycznych, biomarkerów i potencjalnych terapii pokazują, że istnieją nadal ważne pytania wymagające odpowiedzi.

Jednocześnie współpraca instytucjonalna z organizacjami pacjenckimi lub naukowymi nie stanowi automatycznego potwierdzenia skuteczności proponowanych przez nie schematów leczenia.

Fundacja Akademii Boreliozy opowiada się za oceną każdej metody na podstawie jakości badań klinicznych, a nie wyłącznie autorytetu organizacji, która ją rekomenduje.

Nie należy mylić otwartości na nowe kierunki badań z bezkrytyczną akceptacją terapii, których skuteczność nie została potwierdzona.

Pacjent po leczeniu boreliozy potrzebuje czegoś więcej niż informacji o przeciwwskazaniach

W przesłanym stanowisku prof. Parczewski przyznaje, że u części pacjentów po prawidłowym leczeniu utrzymują się zmęczenie, ból, zaburzenia snu, trudności poznawcze oraz ograniczenia codziennego funkcjonowania.

To ważne stwierdzenie.

Powstaje jednak zasadnicze pytanie: czy polski system ochrony zdrowia zapewnia takim pacjentom odpowiednią, skoordynowaną opiekę? Oczywiście, że nie.

Osoba z utrzymującymi się objawami powinna mieć dostęp do dalszej oceny klinicznej, diagnostyki różnicowej, leczenia bólu, rehabilitacji oraz odpowiednich konsultacji specjalistycznych.

W zależności od obrazu klinicznego konieczna może być pomoc neurologa, reumatologa, specjalisty rehabilitacji lub lekarza zajmującego się zaburzeniami snu.

Pomoc psychologiczna również może być wartościowym elementem opieki, ale nie powinna zastępować diagnostyki medycznej ani służyć do automatycznego przypisywania objawom podłoża psychogennego.

Pacjent nie powinien pozostawać bez pomocy tylko dlatego, że aktualna wiedza medyczna nie pozwala jednoznacznie określić mechanizmu wszystkich jego dolegliwości.

Pytania Fundacji Akademii Boreliozy do konsultanta krajowego i Ministerstwa Zdrowia

W związku z opublikowanym stanowiskiem kierujemy następujące pytania:

  1. Jakie konkretne procedury diagnostyczne i terapeutyczne są obecnie dostępne w Polsce dla pacjentów z utrzymującymi się objawami po leczeniu boreliozy?
  2. Czy Ministerstwo Zdrowia planuje opracowanie kompleksowego modelu opieki nad pacjentami z PTLDS?
  3. Czy planowane jest finansowanie badań nad immunologicznymi, zapalnymi i neurologicznymi mechanizmami przewlekłych następstw zakażenia Borrelia burgdorferi?
  4. W jaki sposób polskie rekomendacje będą aktualizowane w świetle nowych badań dotyczących utrzymywania się antygenów bakteryjnych i zespołów poinfekcyjnych?
  5. Czy organizacje reprezentujące pacjentów zostaną włączone do prac nad poprawą dostępności diagnostyki, rehabilitacji i leczenia objawowego?
  6. Jak zapewnić, aby uzasadniona odmowa zastosowania niesprawdzonej antybiotykoterapii nie oznaczała w praktyce zakończenia opieki nad pacjentem?
  7. Jakim prawem Urzędnik ( Rzecznik Praw Pacjenta ) grozi karami finansowymi lekarzom , którzy skutecznie leczą w Polsce choroby odkleszczowe w sposób inny niż standardowe zalecenia sprzed 30 lat.

Oczekujemy odpowiedzi opartych na aktualnych dowodach naukowych i rzeczywistych potrzebach chorych.

Fundacja Akademii Boreliozy

Stanowisko konsultanta krajowego w sprawie zasad diagnostyki ileczenia boreliozy z Lyme z dnia 30.01.2024


Literatura i źródła

  1. Centers for Disease Control and Prevention. Chronic Symptoms and Lyme Disease. https://www.cdc.gov/lyme/signs-symptoms/chronic-symptoms-and-lyme-disease.html
  2. McClune ME i wsp. The peptidoglycan of Borrelia burgdorferi can persist in discrete tissues and cause systemic responses consistent with chronic illness. Science Translational Medicine, 2025. https://doi.org/10.1126/scitranslmed.adr2955
  3. Dersch R i wsp. Treatment of post-treatment Lyme disease symptoms – a systematic review. European Journal of Neurology, 2024. https://doi.org/10.1111/ene.16293
  4. IDSA/AAN/ACR. 2020 Guidelines for the Prevention, Diagnosis and Treatment of Lyme Disease. https://www.idsociety.org/practice-guideline/lyme-disease/
  5. Prof. dr hab. n. med. Miłosz Parczewski. Aktualizacja stanowiska konsultanta krajowego w sprawie zasad diagnostyki i leczenia boreliozy z Lyme z dnia 30 stycznia 2024 r. Szczecin, 27 września 2026 r.

Materiał ma charakter informacyjny i naukowo-publicystyczny. Nie stanowi indywidualnej porady medycznej ani rekomendacji stosowania niestandardowych schematów antybiotykoterapii.